Rancho Fiesta Agroturystyka

Nigdy nie jest za późno, aby zacząć wszystko od nowa… Jestem żywym przykładem, bo osiem lat temu postawiłam wszystko na jedną kartę i zostałam swatką, tak jak właścicielka Rancho FiestaKasia. Po wielu latach pracy w korporacji, rzuciła pracę i postawiła na własny biznes, coś co zrodziło się z pasji. Jestem szczęśliwa, że było mi dane poznać tak sympatyczną, energiczną i ciepłą osobę, zobaczyć ją w akcji, przy organizacji urodzin dziecka, oraz nacieszyć oko pięknymi wnętrzami które samodzielnie urządziła…

A więc od początku.

Na Rancho Fiesta Agroturystyka do Kłobucka przyjechałam z mężem 17 grudnia. Nie było daleko – ponad 100 kilometrów drogi. Rancho znajduje się na samym końcu drogi, na środku niczego w otoczeniu ciszy i spokoju. Po otwarciu furtki przywitały nas dwa koty i trzy psy, które bezpańskie przygarnęła Kasia, a z boksów dobiegało drżenie koni. Cudownie. Kasia praktycznie od razu zaprosiła nas do naszego pokoju, który znajdował się na pierwszym piętrze, a do którego prowadził ogromny taras.

Dostaliśmy pokój o nazwie Jak w niebie i faktycznie czuliśmy się w nim jak w niebie… Piękne, wygodne łóżka z pojedynczym materacem, cudowna pachnąca pościel, wyjątkowe lampy, ale najbardziej ucieszyła mnie huśtawka, którą oblegałam po południu i o 5:00 rano, kiedy jak zwykle pisałam w zeszycie i dziękowałam za wszystko co dobre.

Pokój posiadał również wygodną łazienkę

Mieliśmy szczęście, bo przyjechaliśmy dosyć wcześnie więc wszystkie cztery pokoje były jeszcze wolne, więc Kasia pokazała każdy z nich.

W deszczowym lesie

Na krańcu świata

W malinowym lofcie

Byłam bardzo zaskoczona pomysłami Kasi na tak oryginalnie urządzone pokoje, ale tylko do momentu kiedy ją poznałam bliżej. Okazało się, że w czasach pandemii miała dużo wolnego czasu i tak krok po kroku szukała inspiracji. I oto efekty. Cudownie! Później byliśmy zaproszeni na kawę z ciasteczkami, no i na pyszną zimową herbatę. Poznaliśmy uroczą koleżankę Kasi – Anię wraz z mężem, którzy w tym dniu urządzali na Rancho Fiesta urodziny córeczki Nadii.

Był czas na rozmowy, wywiad, wręczenie certyfikatu i książek

A Andrzej miał czas na rozpalenie w kominku. Magicznie…

Po tej rozmowie już wszystko było jasne. Kasia to prawdziwy człowiek orkiestra, kreatywna kobieta z sercem na dłoni. Kiedy opowiadała jak od lat organizowała tematyczne imprezy dla znajomych i poparła tą wypowiedź dowodami w postaci zdjęć – już wszystko wiedziałam. Ta kobieta to mała czarodziejka i każdy kto wymarzy sobie niezapomniane chwile na jej rancho, to je dostanie. Niezwykłe panieńskie, kawalerskie? Proszę bardzo. Urodziny Dziecka, Babci, Twoje – oczywiście. Romantyczne, dzikie, szalone zaręczyny – dla Kasi nie ma problemu. Ma tyle fantazji, ale co najważniejsze chęci. A nie każdemu się chce.

Z pewnością wejdę z Kasią w szerszą współpracę. Myślę że wspólnymi siłami zorganizujemy tu niejedne magiczne zaręczyny, cudowną randkę czy warsztaty. A może i któregoś dnia spotkasz mnie w tym miejscu siedzącą na tarasie z widokiem na pasące się konie z nosem w laptopie piszącą powieść?… Trochę się rozmarzyłam. W końcu jestem wizjonerką.

Wracając jednak do naszego pobytu. Po południu udaliśmy się z Andrzejem do centrum Kłobucka na obiad z racji tego że Kasia nie serwuje obiadów, skupia się na śniadaniach.

Pospacerowaliśmy po otoczeniu. Rancho działa dopiero od lipca 2021, więc cały czas się tworzy. Jednak jak dla mnie ma wiele atrakcji. Miejsce do grania w siatkówkę, wiele kącików do relaksu , miejsce na ognisko, jacuzzi, mnóstwo własnych terenów do spacerów, dla miłośników koni jest możliwość jazdy konnej.

Po odpoczynku udaliśmy się na dół na urodziny Nadii, na które zostaliśmy zaproszeni przez mamę solenizantki – Anię. Trochę było nam głupio wbijać się na urodziny obcego dziecka, ale na Rancho wszystko jest możliwe. Więc kiedy byliśmy na mieście w Kłobucku, kupiliśmy na szybko mały prezent. I właśnie na tych urodzinach mogliśmy zobaczyć Kasię w akcji. Powiem tylko tyle: spokojnie możecie oddać organizację waszej uroczystości w jej ręce, a nawet dzieci. Ona wie co robi. Dzieci piszczały z zachwytu. Miło było patrzeć na zadowolone buzie dzieci i rodziców.

Nie byliśmy jakoś bardzo długo w tym miejscu, bo przyjechaliśmy z zamiarem odkrycia romantyczności i pobycia sami ze sobą, co dodatkowo ułatwił fakt braku telewizora w pokoju. Myślę, że to bardzo dobre rozwiązanie. Para ma czas na prawdziwe relacje, długie rozmowy, przytulanie.

To był wyjątkowy dzień, ale ranek również zaczął się cudownie . Jak zwykle wstałam o 5:00. Wypoczęta, wyspana .O 8:00 czekała na nas Kasia z pysznym śniadaniem.

Jednak wszystko co piękne szybko się kończy i tak musiała się zakończyć wizyta w tym miejscu. Obiecałam sobie, że z pewnością tam wrócę i bardzo Was zachęcam do odwiedzin. To idealne miejsce dla par, organizację zaręczyn i różnego rodzaju uroczystości, ale również dla singli do pogłębienia relacji samych z sobą i odnalezienia drogi do siebie.

Kontakt

https://www.ranchofiesta.pl

agroturystyka@ranchofiesta.pl

tel.: 661 534 575

ul. Leśna 41

42-100 Kłobuck

Polecam

Swatka Anna

Leave a Reply